piątek, 26 grudnia 2014

Gdy się Chrystus Rodzi



czwartek, 25 grudnia 2014

Tajlandia 2014



25.12.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

U mnie wszystko ok. Byłem dzisiaj z Julkiem :* i Adasiem :* Tatusiem :* i Kasią :* na plaży Naiharn Beach. Było super! :) J. :* kopał rów. A. :* zadawał pytania: - A dlaczego? - w wielu sytuacjach :D Ja pływałem :) Fajna Rodzinna wyprawa :D

Julek :* <3 kopie rów
 widok na sąsiedni brzeg
 drewniana kłoda na piasku
  widok na plaże



Faydee - Can't Let Go



środa, 24 grudnia 2014

Tajlandia 2014


24.12.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was?

Ja od wstania ćwiczyłem. Później zszedłem na parter i zacząłem pomagać w przygotowaniu Wigilii. Zmywałem naczynia, zamiatałem podłogę itp . Za bardzo nie miałem czasu.
Pod choinką (sztuczną) znalazłem prezent :) A mianowicie większa pamięć do Mac'a . 
Kolejno zaczęliśmy uroczystą kolację. Była pyszna! 
Byli też Goście: para do nurkowania. Bardzo sympatyczni! :)

















Feel "Gdy Wigilia Jest"




wtorek, 23 grudnia 2014

Tajlandia 2014


23.12.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

U mnie wszystko ok.
Dzisiaj pierwszy dzień przygotowań do Świąt. Tata :* i Kasia :* lepili pierogi. Ja miałem poważne zadanie. Mycie naczyń itp . 
W sumie nic wielkiego, a jednak banan na gębie zagościł >:D 
Jutro Wigilia: kolejne kroki przygotowań do wieczornego ucztowania-świętowania. 
Także mój pokój został lekko przemeblowany :)

 zasłony i stolik na dzieła :)
część mojego pokoju
 drzwi i nie tylko


żółwiki przy świecach :D 
 Uśmiech Muzungu półgębkiem
 nazwa firmy na wiatraku 
 Tatuś :* i Kasia :* w pierogowym szale :) 
 a oto i gotowe do ugotowania!
 suszone owoce


Tajlandia 2014



22.12.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was?

U mnie wszystko jest ok :) Wczoraj byłem na popołudniowym spacerze. Córeczka Kob & Loy' a nie chciała nic powiedzieć, poza - Lukas, I LOVE YOU! :D Przesłodka i przeurocza :) 
Przejeżdżając koło barów, do jednego wszedłem zaproszony przez miłego Faranga (po tajsku biały) na pogaduszki. Powiedziałem, że nie mam pieniędzy. Więc, on powiedział, że nie ma problemu i że postawi mi sok pomarańczowy.
Później pojechałem nad morze, gdzie chodziłem po molo.