piątek, 31 października 2014

Destiny's Child - Nuclear (Audio)



http://www.youtube.com/watch?v=iPeRZk2MhPE

czwartek, 30 października 2014

Tajlandia 2014


30.10.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was?



U mnie ok. Upał był nie z tej planety >:D Byłem dzisiaj z Kasią :* na lunchu u Fon w Fon Fon Sea Food. Zaparkowałem swój wózek elektryczny przed restauracją, a sam (z asystą) wyszedłem po 3 schodkach. Złożyliśmy zamówienia i za niedługo dania zostały nam dostarczone. Ja zamówiłem ryż z krewetkami, orzeszkami i warzywami (nie ostry), a Kasia wpadła - jak śliwka w kompot - gdyż zamówiła sobie krewetki z warzywami o stopniu ostrości medium. I nie mogła do końca zjeść, gdyż bała się że ostrość ją przepali… Wróciliśmy do biura. 
 Późnym popołudniem wyjechałem na spacer. Jeździłem tylko po ulicy, gdzie znajduje się biuro i pstrykałem czarno-białe fotki :)


Wnętrze restauracji Fon Fon Sea Food 
 w restauracji
 nasz lunch
 Kasia :* przed konsumpcją
 Lukas przed konsumpcją


w czerni i bieli 









Elena feat. JJ - Pana dimineata





http://www.youtube.com/watch?v=DYv_buNPKxo

środa, 29 października 2014

Tajlandia 2014


29.10.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)



U mnie wszystko ok :) Tego dnia było bardzo gorąco. Wieczorem pojechałem  na spacer. Dobrnąłem do portu. Obszedłem tam i z powrotem najdłuższe molo, a następnie pojechałem w swoim wózku elektrycznym na dalszy spacer. Jako, że gdzieś zapodziałem przednie światło, oświetlałem drogę latarką z Androida. 
Na kolację jadłem krewetki z makaronem i innymi pysznymi dodatkami :D

Wieczorem w porcie




 smaczna i zdrowa kolacja krewetkowo-makaronowa




Zapraszam też na:





Indila - Dernière Danse (Clip Officiel)



https://www.youtube.com/watch?v=K5KAc5CoCuk

Tajlandia 2014


28.10.2014

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was?



U mnie w porządku. Jadłem sushi >:D
Później pojechałem na spacer. 
Do zdjęcia za pozowały mi gołębie. Ustawiłem je w czerni i bieli. Potem pojechałem na spacer. Ująłem kwiatki i palmę. Będąc w porcie, zobaczyłem - ni to z gruszki, ni z pietruszki - tęcze! :D Była okazała w kształcie, ale nie było burzy :) 
Później pojechałem do restauracji Happy Days i zamówiłem koktajl ananasowy. Zadzwoniła Kasia :* i powiedziała, że za chwilkę do mnie dołączy i żebym jej też coś zamówił. Więc, zamówiłem i czekałem na nią :)






















Przeróbki zdjęciowe:


3x znajoma Tajka

 3x hibiskus

3x łódź